Ostatnio mieliśmy u nas bardzo ciekawą klientkę. Zacznijmy od tego, że prowadzę sklep fryzjerski, i często zamawiam różnego rodzaju kosmetyki fryzjerskie. Często dzwonią do mnie klientki, by zamówić dla nich jakieś specjalne kosmetyki. No i za to można nieźle zarobić. Dodatkowa marża za zadania specjalne i inne tego typu sprawy. No ale wracając do tej klientki. Dzwoniła do nas jakaś apodyktyczna klientka, która była po wypadku samochodowym. No każdemu się zdarza, by złamać dwie nogi. Więc zamawiała kosmetyki telefonicznie. Nasz sklep fryzjerski nie robi problemów przy zamówieniach przez telefon, najwyżej można później sprzedać jakieś ciekawsze kosmetyki fryzjerskie. Tylko, że była to raczej niecierpliwa panienka. Codziennie dzwoniła i pytała się, czy może już mamy jej kosmetyki. Mamy taki regulamin w pracy, że mamy dwa tygodnie na zamówienie i dowóz do nas kosmetyków. Więc kosmetyki fryzjerskie powinny się znaleźć u nas jakieś dwa tygodnie po tym, jak złożymy zamówienie w hurtowni. I na razie nie było z tym problemów. No ale ta miłą klientka chyba się nie mogła doczekać na swoje kosmetyki, i codziennie dzwoniła. Osoby pracujące w naszym sklepie już się do niej przyzwyczaiły. Ciekawe było to, że skoro sama nie mogła przyjść do naszego sklepu po odbiór kosmetyków, wysłała brata. Nie uwierzycie, jak ten biedny chłopak był pod wpływem swojej siostry. Byliśmy zaskoczeni, że wszystko robił pod jej dyktando. Nasz sklep fryzjerski miał już wielu klientów, ale takiego cichego, skromnego chłopaka jeszcze chyba tutaj nie było. To tylko potwierdzenie, jak apodyktyczna musiała być ta dziewczyna, by w taki właśnie sposób wychować sobie brata. No ale różne dziwne sprawy mają miejsce na tym świecie. To jest i tak pewnie mała patologia. Dodatkowo niedawno zadzwoniła ta kobieta, i zamówiła kolejną paczkę kosmetyków od nas. Jestem ciekaw, jak odbierze tą przesyłkę, albo raczej, kogo tym razem przyśle, by odebrać od nas coś dla niej.
Zadbaj o włosy