Marcin napisał ostatnio scenariusz filmu przygodowego. Pierwszą wersję rozesłał znajomym, dlatego ja i jeszcze parę osób z naszej paczki miało okazję zapoznać się z jego najnowszym dziełem. Tytuł roboczy filmu to Szamba, co już samo w sobie jest dosyć frapujące. Z zaciekawieniem zabrałam się więc do lektury podczas długiego majowego weekendu. Szybko się zorientowałam, że do zrozumienia akcji przydałby się jakiś słownik fachowych terminów z zakresu budownictwa. Marcin rzucał takimi słowami jak: komory żelbetowe i kręgi betonowe, ale niestety ich nie tłumaczył na bardziej ludzki język. No tak - w końcu sam jest po politechnice, z tego co pamiętam skończył architekturę, a jego ojciec jest wykładowcą na budownictwie. W każdym razie pomysł na film jest całkiem ciekawy. Główny bohater ma za zadanie odkryć drogocenny skarb rodzinny, który został ukryty w ubiegłym stuleciu przez jego babcię. Oczywiście nikt nie wie, gdzie staruszka go schowała, ale ona sama w testamencie powierzyła odnalezienie skarbu właśnie swojemu wnukowi. Przekazała mu też pewne wskazówki, które prowadzą bohatera do szamba, które znajduje się w wiosce, w której kiedyś mieszkał. Po drodze oczywiście pojawia się antagonista, który podaje się za krewnego staruszki i śledzi poczynania protagonisty, którym jest wnuczek. Ten z kolei jest jakimś fachowcem w zakresie studni kanalizacyjnych i tym podobnych rzeczy i szybko odkrywa, że trop prowadzący do szamba jest błędny. W tej samej wiosce są jednak także komory żelbetowe, zbudowane na specjalne zamówienie i ukryte pod ziemią. Bohater wpada na pomysł, że być może to właśnie w nich został ukryty skarb. Po trzydziestu stronach scenariusza miałam już mętlik w głowie - po co Marcin tak dokładnie opisuje takie rzeczy jak kręgi betonowe, skoro nie odgrywają one w filmie żadnej roli? W dodatku działania głównego bohatera są tak chaotyczne, że właściwie nie wiadomo, co i dlaczego on robi. Raz jedzie do Wiednia po jakieś tajne dokumenty, innym razem sprawdza dziwne komory żelbetowe, żeby w końcu szukać informacji o firmach produkujących kręgi betonowe. Ostatecznie dobrnęłam do końca scenariusza, po czym zadzwoniłam do Marcina i powiedziałam mu, że z tego co mi dał filmu nie da się zrobić.
Informacje o szambach