Mama Agi siedziała przed komputerem i wpisywała do wyszukiwarki hasła catering Opole, noclegi Opole, wesela Opole. Nakryła ją na tym Aga i bardzo się zdziwiła.- Mamo, dlaczego interesują cię takie sprawy jak catering Opole, noclegi Opole, wesela Opole? Czy ktoś wychodzi za mąż? Nic mi o tym nie wiadomo.Matka była trochę zmieszana, Aga raczej rozbawiona, ale trochę też zniecierpliwiona. Wiedziała o co chodzi. Od czterech lat Aga spotykała się z Marcinem. Byli udaną parą, rodzice bardzo lubili Marcina, zresztą jego rodzice też uwielbiali Agę. Im było bardzo dobrze ze sobą, ale nie planowali póki co legalizacji związku. Sytuacja była kłopotliwa ponieważ rodzice Agi byli bardzo głęboko wierzący, chodzili co tydzień do kościoła, natomiast Marcin był ateistą. Rodzice chyba nie do końca zdawali sobie z tego sprawę, rozmowy o religii jakoś nigdy nie pojawiły się w ich domu. Trzeba przyznać, że rodzice Agi byli dość taktowni pod tym względem. W głębi duszy jednak marzyli o ślubie. Aga była ich jedynym dzieckiem, dwa lata wcześniej skończyła studia i matka po cichu liczyła na to, że wreszcie pobawi się na weselu córki. Stąd czasem wpisywała do wyszukiwarki słowa catering Opole, noclegi Opole, wesela Opole. Chciała się zorientować zawczasu jak miałaby taka uroczystość wyglądać, ile by o kosztowało. Zakładała, że pomogli by młodym urządzić wesele. Aga z Marcinem niejednokrotnie rozmawiali o tym, bardziej zdając sobie sprawę z oczekiwań rodziców niż z tego, że ten temat jakoś ich specjalnie nurtował. Zgodni byli co do tego, że chcą tylko ślub cywilny i małe przyjęcie dla najbliższych. Oznaczało to rodziców, dziadków i siostrę Marcina z mężem. Były to jednak rozważania zupełnie nieskonkretyzowane w czasie. Póki co oboje mieli w Opolu całkiem dobre posady. Chcieli odpocząć trochę po studiach, pojeździć po świecie, zaoszczędzić trochę pieniędzy na mieszkanie, a wtedy pomyśleć o ślubie i dzieciach. Bo byli zgodni co do ego, że chcą mieć dzieci.
Catering - Opole