Już niedługo wprowadzimy się z mężem do naszego nowego domu. Jedyne, co pozostaje nam zrobić, to urządzić je i umeblować. Od kilku tygodni jeździmy po różnych sklepach i odwiedzamy hurtownie mebli, by wybrać właściwe szafy, fotele i stoły. Mąż ma nadzieję na to, ze uda mu się znaleźć odpowiedni stolik pod telewizor. Ja też liczę na to, że dopnie swego celu, ponieważ zaczyna mnie drażnić jego marudzenie. Gdyby to zależało tylko ode mnie kupiłabym pierwszy, lepszy, komponujący się z innymi meblami stolik pod telewizor i problem byłby z głowy. Niestety mój mąż uparł się na model, który widział w którymś z katalogów i teraz szuka go po całym mieście. Nawet w Internecie sprawdzał, czy taki sam stolik pod telewizor jest dostępny na stronie producenta. W duchu mam nadzieję, że w końcu uda mu się dopiąć celu i nie będę musiała więcej wysłuchiwać jego zrzędzenia. Mnie bardziej interesuje to, czy szafy będą w tym samym kolorze, co stoły, albo czy znajdę w końcu idealne meble do łazienki. Bardzo cieszę się z przeprowadzki, ale wolałabym, by już było po wszystkim. Na ten dom pracowaliśmy razem przez długi czas i wierzę w to, że będzie on naszym azylem, do którego nawet teściowa nie będzie wkraczać bez zapowiedzi. Kto wie, może jak pojawią się dzieci, będzie u nas częstym gościem, ale w tej chwili wolałabym sama wybierać firanki, stoły i kolor kuchni, niż stosować się do jej tak zwanych zaleceń. Faktem jest bowiem, że ona przekonana jest o tym, iż jej wybór jest najlepszy i syn a tym bardziej ja powinnam to zaakceptować. Problem w tym, że ja mam inne zdanie i niekoniecznie nasze gusta pokrywają się. Po tym, jak stwierdziła, że kolor szafy w sypialni powinien być pomarańczowy jak ściany, wiem na pewno, że nie dojdę z nią do porozumienia. Całe szczęście to nie jej dom i nie ona będzie o takich rzeczach decydować.
Stolik pod telewizor, stoły i szafy