Czy ktoś pamięta jeszcze czasy, gdy kilka razy w roku na wielu drzwiach sklepów przez dwa lub trzy dni wisiała kartka z napisem inwentaryzacja? Na szczęście dzisiaj jest już inaczej. Postęp technologiczny najpierw do sklepów wprowadził elektroniczne metkownice, a później drukarki etykiet pomagające sprawnie znakować towary. Hitem ułatwiającym prace inwentaryzacyjne w wielu sklepach są także kolektory danych. Te niewielkie urządzenia zrewolucjonizowały funkcjonowanie handlu. Duże markety nie mogą bez nich działać. Kolektory danych są wręcz niezbędne również w sklepach o mniejszej powierzchni. Zwłaszcza w takich, gdzie sprzedawany jest bardzo różnorodny asortyment. Oprócz kolektorów dobrze jest zaopatrzyć się również w inwentaryzatory. Dopiero ten tandem pokaże prawdziwą siłę współczesnej technologii i jej przewagę nad znaną wszystkim sklepikarzom ręczną, choć de facto z pomocą kalkulatorów i komputerów, tradycyjną inwenturą. Inwentaryzatory skracają czas potrzebny na inwenturę z kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu godzin do zaledwie kilku. To ogromna oszczędność czasu, który można wykorzystać na wiele innych przyjemniejszych prac. Aby tak się stało trzeba zainwestować w kalki termotransferowe, czytniki kodów kreskowych, odpowiedni system komputerowy nadzorujący sprzedaż i inwentaryzatory. Sklepowi tak zorganizowanemu nie będzie można nic zarzucić, a klienci z pewnością docenią profesjonalną obsługę. Nowoczesny sklep równa się nie tylko towar z wysokiej półki, ale również nowoczesne wyposażenie takie jak np. kalki termotransferowe.
Drukarki etykiet - elektroniczne czy ręczne?